Buri i deszcz wyzwaniem dla zawodników UFC White House. Wspomnienia walk w plenerze
Nadchodząca gala UFC White House 14 czerwca odbędzie się na otwartym powietrzu, stwarzając dodatkowe wyzwania pogodowe. Przypomniano historię deszczowej gali Jungle Fight 17, w której brali udział m.in. Renan Barao.
Zawodnicy UFC muszą być przygotowani na każdą ewentualność w oktagonie, ale ci, którzy wystąpią na gali UFC White House 14 czerwca, będą musieli zmierzyć się z dodatkowymi przeszkodami – deszczem, piorunami i owadami. To nie będzie pierwszy raz, gdy federacja organizuje walki w plenerze, a doświadczenia z przeszłości pokazują, że żywioły potrafią znacząco wpłynąć na przebieg wydarzenia.
W kontekście nadchodzącej gali przypomniano historię Jungle Fight 17, która odbyła się w ulewnym deszczu. Były to zawody MMA na otwartym powietrzu, w których brali udział nie tylko Renan Barao, ale także trzej inni przyszli zawodnicy UFC. Uczestnicy tamtej gali wspominają napiętą atmosferę i walkę z przeciwnikiem oraz warunkami atmosferycznymi.
„To była masowa burza” – mówi jeden z fighterów cytowanych w źródle. „Deszcz lał tak mocno, że mata stała się śliska, a błyskawice przerywały walki. Musieliśmy być czujni nie tylko na ciosy rywala, ale i na to, co spada z nieba.”
Organizatorzy UFC White House zapowiadają, że podejmą wszelkie środki ostrożności, by zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom, jednak plenerowa formuła wydarzenia może dodać widowisku nieprzewidywalnego charakteru.
Skylint
wczoraj
Dzięki za info.