Derrick Lewis: „To moje Super Bowl”. Czarny Bestia celuje w ostatni wielki moment na UFC Freedom 250
Derrick Lewis, legendarny weteran wagi ciężkiej UFC, zapowiada, że nadchodząca gala UFC Freedom 250 jest dla niego jak Super Bowl. Zawodnik chce udowodnić, że wciąż stać go na spektakularne nokauty i pozostawienie trwałego śladu w historii organizacji.
Przez większą część ostatniej dekady Derrick Lewis zajmował wyjątkowe miejsce w krajobrazie wagi ciężkiej UFC. Tytuły mistrzowskie były blisko, ale nigdy nie zostały na stałe – za to nokauty przychodziły regularnie. Osobowość „Czarnej Bestii” nigdy nie wygasła, a teraz, przed galą UFC Freedom 250, Lewis zapowiada, że chce jeszcze raz pokazać swoją moc.
– To moje Super Bowl – powiedział Lewis w rozmowie z mediami. – Czuję, że to może być ostatnia wielka chwila, by udowodnić, kim jestem. Nie zamierzam odchodzić cicho.
Lewis, który w przeszłości walczył o pas mistrzowski z Danielem Cormierem, wciąż pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych pięściarzy w dywizji. Jego rekord 27-12 (w tym 22 nokauty) mówi sam za siebie. Na UFC Freedom 250 zmierzy się z rywalem, którego nazwisko nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone, ale spekulacje wskazują na czołowego pretendenta.
„Wiem, że każdy spodziewa się, że przegram. Ale ja zawsze wygrywałem, kiedy nikt we mnie nie wierzył. To będzie wieczór pełen emocji” – dodał Amerykanin.
UFC Freedom 250 odbędzie się 10 maja 2025 roku w Las Vegas. Lewis, mający obecnie 40 lat, nie ukrywa, że kariera zbliża się ku końcowi, ale nadal czuje głód walki i chce dostarczyć fanom niezapomniane widowisko.
Hermes wczoraj
Dzięki za info.