Kontrowersje po nokaucie Bobby'ego Greena na UFC w Meksyku: Środowisko krytykuje Herba Deana
Bobby 'King' Green efektownie znokautował rywala podczas gali UFC w Meksyku, jednak walka zakończyła się skandalem. Zawodnicy i eksperci ostro skrytykowali sędziego Herba Deana za rażąco spóźnione przerwanie pojedynku.
Gala UFC w Meksyku przyniosła spektakularne, ale i kontrowersyjne rozstrzygnięcie w walce z udziałem Bobby'ego 'Kinga' Greena. Amerykanin dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo przez nokaut, jednak to nie sama technika kończąca, a zachowanie arbitra stało się głównym tematem dyskusji w świecie MMA.
Sędzia ringowy Herb Dean został poddany miażdżącej krytyce przez profesjonalnych zawodników i komentatorów. Zarzuca mu się, że dopuścił do zadania kilku zbędnych ciosów w momencie, gdy przeciwnik Greena był już wyraźnie nieprzytomny i niezdolny do dalszej obrony. W mediach społecznościowych zawrzało, a wielu ekspertów określiło to przerwanie jako jedno z najgorszych w ostatnim czasie.
"Co do cholery robi Herb?" – to najczęstsze pytanie, jakie pojawiało się w relacjach zawodników obserwujących starcie na żywo.
Mimo zamieszania wokół arbitra, sam Green skupia się na kolejnych wyzwaniach. Tuż po walce Amerykanin rzucił wyzwanie legendarnemu Nate'owi Diazowi, zapowiadając, że jest gotowy „wysłać go na emeryturę” w swojej następnej walce.
- Zwycięstwo Greena przez KO w pierwszej rundzie
- Fala krytyki pod adresem sędziego Herba Deana
- Wyzywanie Nate'a Diaza do walki
Shadowmint 2 godziny temu
Dzięki za info.