Ronda Rousey kpi z wyników UFC i wskazuje na nową siłę w świecie MMA
Ronda Rousey publicznie zakpiła z bliskiego współpracownika Dany White’a, wytykając UFC wyniki oglądalności. Była mistrzyni uważa, że organizacja MVP Jake’a Paula może przełamać wieloletnią dominację giganta.
Ronda Rousey, legenda sportów walki, wywołała dyskusję w mediach społecznościowych, drwiąc z Huntera Campbella – kluczowego doradcy Dany White’a. Tematem sporu stały się wyniki oglądalności gali UFC Freedom 250 w zestawieniu z innymi dużymi wydarzeniami telewizyjnymi.
Z danych przedstawionych przez Nielsen oraz Adobe Analytics wynika, że gala UFC Freedom 250 zgromadziła łącznie 17 milionów widzów na rynkach amerykańskich i latynoamerykańskich. Mimo solidnych liczb, Rousey wykorzystała tę okazję, by podważyć rzekomą nietykalność UFC na szczycie hierarchii sportów walki, porównując te wyniki do zasięgów generowanych przez wydarzenia polityczne.
Była mistrzyni, która niedawno wystąpiła w walce wieczoru inauguracyjnej gali MMA organizacji Most Valuable Promotions (MVP) przeciwko Ginie Carano, aktywnie wspiera narrację promowaną przez Jake'a Paula. Twierdzi ona, że MVP posiada potencjał i kapitał, by stać się pierwszym od lat realnym zagrożeniem dla dominacji rynkowej UFC.
„Organizacja prowadzona przez Jake’a Paula i Nakisę Bidariana może wyłonić się jako prawowity pretendent do długotrwałej dominacji UFC w sporcie MMA”
Poczynania Rousey na platformie X sugerują, że konflikt na linii była mistrzyni – UFC przybiera na sile. Oficjalne, globalne wyniki oglądalności ostatniej gali UFC mają zostać opublikowane w przyszłym tygodniu, co prawdopodobnie przyniesie kolejną rundę wymiany zdań między stronami.
Shadowmint 23 dni temu
Dzięki za info.