Bia Mesquita wyjaśnia wyzwanie dla Argentynki na UFC Vegas 119: "Nie podoba mi się jej postawa"
Bia Mesquita po poddaniu Melissy Mullins na UFC Vegas 119 wezwała do walki byłą mistrzynię Invicta FC, Argentynkę Jennifer Maíę. Brazylijka przyznała, że nie lubi zachowania rywalki i chce udowodnić swoją wyższość.
W sobotę (20) podczas gali UFC Vegas 119 w obiekcie 'Meta Apex', Bia Mesquita poddała Melissę Mullins w pierwszej rundzie, przedłużając swoją passę zwycięstw w MMA. Po walce Brazylijka sięgnęła po mikrofon i wezwała do pojedynku byłą mistrzynię Invicta FC, Jennifer Maíę z Argentyny.
Mesquita w wywiadzie dla agencji AG Fight zdradziła motywy swojego wyzwania: To naturalna rywalizacja. Mamy bardzo podobną historię w BJJ, a ja od dawna śledzę jej karierę. Nie podoba mi się jej postawa, sposób, w jaki się wyraża. Myślę, że to byłaby świetna walka dla fanów i dla nas obu.
Bia Mesquita podkreśliła również, że chce udowodnić swoją dominację nie tylko w grapplingu, ale także w MMA: Ona mówi dużo, ale ja chcę pokazać, że to ja jestem prawdziwą królową. Pas UFC jest moim celem, a pokonanie jej będzie kolejnym krokiem.
„Nie podoba mi się jej postawa, sposób, w jaki się wyraża. Myślę, że to byłaby świetna walka dla fanów.”
Jennifer Maía (30-10-1) pozostaje aktywna w UFC, choć nie walczyła od marca 2024 roku. Obie zawodniczki posiadają czarne pasy w brazylijskim jiu-jitsu. Mesquita (8-0 w MMA) jest niepokonana od czasu debiutu w 2018 roku.
Skylint
21 dni temu
Dzięki za info.