Daniel Cormier wyjaśnia, dlaczego elita amerykańskich zapasów omija MMA
Daniel Cormier uważa, że wysokie zarobki trenerów i wsparcie finansowe w Regionalnych Centrach Treningowych zniechęcają czołowych zapaśników do kariery w MMA. Stabilizacja finansowa w sporcie amatorskim staje się realną alternatywą dla walki w klatce.
Daniel Cormier, członek Galerii Sław UFC oraz dwukrotny olimpijczyk, podzielił się swoimi przemyśleniami na temat odpływu talentów zapaśniczych z mieszanych sztuk walki. W wywiadzie dla Ya'll Street TV zauważył, że obecna sytuacja finansowa w amerykańskich zapasach znacznie utrudnia pozyskiwanie nowych zawodników do MMA.
Pieniądze zatrzymują zapaśników na matach
Według Cormiera, czasy, w których przejście do MMA było jedynym sposobem na monetyzację umiejętności zapaśniczych, minęły. Obecnie Regionalne Centra Treningowe (RTC) oraz prestiżowe posady trenerskie na uczelniach oferują zarobki, które sprawiają, że ryzykowanie zdrowia w klatce staje się mniej atrakcyjne.
„Praca trenerska i Regionalne Centra Treningowe płacą teraz wystarczająco dużo, by sprawić, że walka w klatce jest mniej atrakcyjna dla elitarnych zapaśników” – przyznał „DC”.
Zjawisko to może w przyszłości wpłynąć na poziom zapasów w największych organizacjach MMA na świecie. Przez lata amerykańscy zapaśnicy stanowili trzon elity UFC, jednak przy rosnącej stabilności finansowej w sporcie amatorskim, wielu z nich decyduje się na bezpieczniejszą ścieżkę kariery szkoleniowej zamiast trudnych początków w profesjonalnym MMA.
Hermes 19 dni temu
Dzięki za info.