Justin Gaethje wciąż zdziwiony, że jedna z jego walk w UFC 'powinna się zakończyć' długo przed kontrowersją
Mistrz UFC w wadze lekkiej Justin Gaethje ujawnia swoje prawdziwe odczucia wobec sędziego po jednej z ważniejszych walk w swojej karierze. Amerykanin wciąż nie może uwierzyć, że pojedynek nie został przerwany wcześniej, zanim doszło do kontrowersji.
Justin Gaethje, obecny mistrz UFC w wadze lekkiej, wciąż nie może wyjść ze zdumienia po jednej ze swoich najważniejszych walk w oktagonie. W rozmowie po gali UFC Freedom 250, gdzie 37-letni Amerykanin sięgnął po pas, przyznał, że w jego ocenie pojedynek powinien zakończyć się znacznie wcześniej, zanim pojawiły się jakiekolwiek kontrowersje.
Gaethje zdradził, że jego reakcja na decyzje sędziego w tamtym momencie była mieszanką zaskoczenia i frustracji. – Myślałem, że to już koniec. Zadałem ciosy, które powinny przerwać walkę – stwierdził mistrz. Mimo to, pojedynek ciągnął się dalej, co doprowadziło do późniejszych sporów i dyskusji wśród fanów i ekspertów.
Zawodnik nie wchodził w szczegóły dotyczące konkretnej walki, ale podkreślił, że jego zdaniem sędziowie powinni być bardziej stanowczy, gdy zawodnik jest w wyraźnie gorszej sytuacji. – Wiem, że to trudna rola, ale czasem trzeba podjąć decyzję, by chronić zdrowie fightera – dodał.
Rift 19 dni temu
Dzięki za info.