Jaron 'Boots' Ennis: Zanim zostanę twarzą boksu, musiałem nauczyć się łowić ryby
Jaron 'Boots' Ennis, mistrz wagi półśredniej, opowiada o nauce cierpliwości podczas wędkowania z ojcem. Przed najważniejszą walką kariery nie zapomina o lekcjach z dzieciństwa.
Jaron 'Boots' Ennis, jeden z najbardziej utalentowanych bokserów wagi półśredniej, nie ukrywa ambicji – chce zostać twarzą światowego boksu. Jednak zanim stanął na tej drodze, musiał opanować sztukę, która wymaga czegoś zupełnie innego niż ringowa agresja: cierpliwości.
Ojciec i trener Bootsa, Bozy Ennis, zabierał synów na wędkowanie w każdy weekend. Jeździli z Germantown nad strumienie w Perkiomen i Phoenixville, łowili pstrągi, sumy i słonecznice. Spędzali czas nad wodą w Gladwyne i New Hope.
„To była zupełnie inna lekcja niż boks” – mówi Ennis. „W ringu wszystko dzieje się szybko. Na rybach musisz usiąść i czekać. Nauczyłem się, że nie wszystko da się przyspieszyć.”
Jego zawodowy debiut bokserski zakończył się w 42 sekundy. Ale wędkarstwo? To było wyzwanie, które wymagało zupełnie innego podejścia. „Po prostu musisz mieć cierpliwość” – dodaje.
Teraz przed Bootsem największa walka w karierze. Nie zdradza jeszcze szczegółów, ale zapowiada, że lekcje z dzieciństwa – zarówno te bokserskie, jak i te nad wodą – zaprowadzą go na szczyt.
Rift 17 dni temu
Dzięki za info.