Ben Whittaker marzy o podboju USA. Floyd Mayweather i Chris Rock inspiracją Brytyjczyka
Brytyjski prospekt wagi półciężkiej Ben Whittaker zdradził, że jego ambicja walki w Ameryce zrodziła się z pasji do boksu Floyda Mayweathera i oglądania amerykańskich sitcomów.
Brytyjski talent wagi półciężkiej, Ben Whittaker, otwarcie mówi o swoich ambicjach związanych z występami na amerykańskiej ziemi. Srebrny medalista olimpijski z Tokio przyznał w rozmowie z BBC Sport, że jego fascynacja Stanami Zjednoczonymi ma korzenie w dzieciństwie, kiedy to zarywał noce, by śledzić poczynania legendarnych pięściarzy.
Whittaker wspomniał dwa kluczowe rytuały, które ukształtowały jego marzenia. Pierwszym było regularne oglądanie popisów Floyda Mayweathera w MGM Grand Garden Arena w Las Vegas. Drugim, nieco mniej oczywistym, było śledzenie popularnego sitcomu „Wszyscy nienawidzą Chrisa” (Everybody Hates Chris), który przybliżył mu amerykańską kulturę.
„Moja miłość do Ameryki wzięła się z dwóch dziecięcych rytuałów: wczesnego wstawania na walki Mayweathera i oglądania Chrisa Rocka w telewizji” – przyznaje Whittaker.
Pięściarz, który słynie z niezwykle widowiskowego, a momentami kontrowersyjnego stylu opartego na „showmanshipie”, uważa, że bokserska scena w USA jest dla niego naturalnym kierunkiem. Whittaker chce nie tylko zdobywać pasy, ale także stać się wielką gwiazdą popkultury, na wzór swoich idoli. Obecnie Brytyjczyk konsekwentnie buduje swoją markę w Europie, ale jak sam podkreśla, występy w Las Vegas są jego ostatecznym celem.
Skylint
16 dni temu
Dzięki za info.