Paddy Pimblett calls out one UFC star and says he would ‘laugh in his face’ over punches he would throw
Paddy Pimblett przed walką z Benoitem Saint Denisem na UFC 329 ostro skrytykował jednego z rywali, twierdząc, że śmiałby się z ciosów, które ten zadaje. Brytyjczyk wraca do oktagonu po styczniowej porażce z Justinem Gaethje.
UFC star Paddy Pimblett ma za sobą pierwszą poważną porażkę w karierze w UFC – w styczniu przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Justinem Gaethje na gali UFC 324 w Las Vegas. Teraz, przed planowanym powrotem do oktagonu na UFC 329 przeciwko Benoit Saint Denis, Pimblett postanowił bezlitośnie zaatakować jednego z rywali w wadze lekkiej.
W wywiadzie dla mediów brytyjski zawodnik stwierdził, że nie boi się żadnego ciosu od swojego potencjalnego przeciwnika i otwarcie kpił z jego umiejętności. „Śmiałbym mu się w twarz z ciosów, którymi próbuje bić. To nie jest poziom, który mnie przeraża” – powiedział Pimblett.
Jego słowa wywołały dyskusję wśród fanów MMA, którzy zastanawiają się, czy Pimblett faktycznie jest w stanie udźwignąć presję po pierwszej porażce w organizacji. Walka z Saint Denisem będzie dla niego kluczowym sprawdzianem – Francuz jest znany z agresywnego stylu i dużych umiejętności grapplingowych.
Organizacja UFC nie ogłosiła jeszcze oficjalnego terminu gali UFC 329, ale wszystko wskazuje na to, że Pimblett będzie walczył w drugiej połowie roku. Na razie Brytyjczyk kontynuuje treningi w Liverpoolu i zapowiada, że wróci silniejszy niż kiedykolwiek.
Shadowmint 10 dni temu
Dzięki za info.