Max Holloway odpowiada na trash talk Conora McGregora: 'Po prostu się pojaw'
Max Holloway bagatelizuje zaczepki Conora McGregora przed ich rewanżem na UFC 329. Hawajczyk twierdzi, że nie przejmuje się słowami Irlandczyka i jest gotowy na walkę.
Max Holloway nie traci snu przez pewność siebie Conora McGregora przed ich rewanżem, który odbędzie się 11 czerwca na gali UFC 329. Holloway powiedział w rozmowie z MMA Junkie w tym tygodniu, że McGregor może mówić, co chce o ich pierwszym spotkaniu sprzed 13 lat — jednostronnym zwycięstwie przez decyzję — ale to nie ma znaczenia.
„On może gadać, ja po prostu się pojawię i zrobię swoje” — powiedział Holloway. „Nie obchodzą mnie jego słowa. Skupiam się na treningu i na tym, co wydarzy się w klatce”. Były mistrz wagi piórkowej podkreślił, że od czasu pierwszej walki obaj zawodnicy przeszli długą drogę, ale to on jest teraz bardziej doświadczony i gotowy na wyzwanie.
Rewanż Hollowaya z McGregorem jest jednym z najbardziej wyczekiwanych starć w wadze lekkiej UFC. Irlandczyk, który niedawno wrócił do oktagonu po długiej przerwie, od dawna prowokuje Hollowaya w mediach społecznościowych, przypominając mu o porażce z 2013 roku.
„Conor jest świetnym fighterem, ale to nie zmienia faktu, że jestem lepszy niż wtedy. Pokażę to 11 czerwca” — dodał Holloway.
Holloway (26-7 w MMA, 22-7 w UFC) jest na fali po trzech zwycięstwach z rzędu, w tym nad Arnoldem Allenem i „The Korean Zombie”. McGregor (22-6 w MMA, 10-4 w UFC) wygrał ostatnio z Donaldem Cerrone w 2020 roku, ale od tego czasu przegrał z Dustinem Poirierem w trylogii.
Rift 10 dni temu
Dzięki za info.