64 sekundy i koniec pojedynku McGregora. Szokujący powrót po pięciu latach
Conor McGregor wrócił do klatki UFC po pięciu latach, ale jego walka z Maxem Hollowayem na UFC 329 zakończyła się w 64 sekundy porażką przez kontuzję.
Na tę walkę, na ten powrót czekała spora część świata sportów walki. Po dokładnie pięciu latach i po porażce z Dustinem Poirierem Conor McGregor wrócił do klatki. Irlandzka legenda MMA nie walczyła od tamtej pory, a jej powrót na galę UFC 329 miał być wielkim wydarzeniem.
Rywalem McGregora był Max Holloway, a starcie zakontraktowano jako walkę wieczoru. Niestety dla fanów, pojedynek zakończył się już po 64 sekundach. McGregor doznał kontuzji nogi w pierwszej wymianie, co uniemożliwiło mu dalszą walkę. Sędzia przerwał starcie, uznając, że Irlandczyk nie jest w stanie kontynuować.
To ogromne rozczarowanie dla kibiców, którzy liczyli na spektakularny powrót jednej z największych gwiazd w historii MMA. McGregor opuścił klatkę z widocznym bólem, a jego przyszłość w UFC stoi pod znakiem zapytania.
Skylint
22 godziny temu
Dzięki za info.