Kontrowersje po walce McGregor vs. Holloway: Irlandczyk zdewastowany kontuzją kolana
Powrót Conora McGregora na UFC 329 zakończył się już po 64 sekundach z powodu urazu kolana. Irlandczyk wydał oświadczenie, w którym wyraził swoje załamanie, odpierając zarzuty o symulowanie kontuzji.
Wielki powrót Conora McGregora do oktagonu UFC zakończył się w dramatycznych i kontrowersyjnych okolicznościach. Irlandczyk, który po pięciu latach przerwy stanął do walki z Maxem Hollowayem, musiał wycofać się z pojedynku już po 64 sekundach pierwszej rundy. Powodem przerwania starcia był nagły uraz kolana.
Tuż po walce „The Notorious” odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych, nie kryjąc rozczarowania przebiegiem wydarzeń:
„To wzięło się znikąd, jestem zdewastowany. Przygotowania były perfekcyjne, a wszystko skończyło się w taki sposób” – napisał McGregor.
W sieci szybko pojawiły się nagrania z momentu przerwania walki, które wywołały falę spekulacji. Część komentatorów i kibiców podaje w wątpliwość autentyczność urazu, sugerując, że McGregor szukał drogi ucieczki z oktagonu. Jednak oficjalne komunikaty wskazują na poważny problem z więzadłami, który uniemożliwił kontynuowanie rywalizacji.
Kluczowe fakty dotyczące walki:
- Rywal: Max Holloway
- Czas zakończenia: 1. runda, 1:04
- Oficjalna przyczyna: Kontuzja kolana
- Kontekst: Pierwsza walka McGregora od złamania nogi w 2021 roku
Porażka przez kontuzję w tak wczesnej fazie walki stawia pod znakiem zapytania dalsze plany sportowe byłego podwójnego mistrza, który zapowiadał powrót na sam szczyt kategorii lekkiej.
Hermes 15 godzin temu
Dzięki za info.