Koszmar na ringu: bokser nabawił się potwornej kontuzji bicepsa podczas walki
39-letni Nick Jones doznał przerażającej kontuzji bicepsa w trakcie pojedynku z Federico Pacheco, co zmusiło sędziego do przerwania walki w drugiej rundzie.
Brytyjski bokser wagi ciężkiej Nick Jones (39 l.) przeżył koszmar na ringu podczas sobotniej gali w walce z Federico Pacheco. Już w drugiej rundzie pojedynku doszło do groteskowego urazu – biceps Jonesa naderwał się gwałtownie, tworząc ogromny guz na ramieniu, co zmusiło sędziego do natychmiastowego przerwania walki.
Do zdarzenia doszło podczas starcia w kategorii ciężkiej, które odbyło się w sobotę. Sędzia ringowy, widząc deformację ręki zawodnika, niezwłocznie zarządził przerwanie pojedynku, powołując się na niemożność kontynuowania walki przez Jonesa.
To była straszna kontuzja – biceps dosłownie oderwał się od ścięgna. Lekarze musieli interweniować jeszcze ringowym, zanim Jones trafił do szpitala – relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia.
Dla Jonesa to kolejny cios w karierze, która już wcześniej borykała się z problemami zdrowotnymi. Walka z Pacheco miała być dla niego szansą na powrót do zwycięskiej ścieżki, jednak zakończyła się w dramatycznych okolicznościach.
Kiro 21 godzin temu
Dzięki za info.