Marlon Moraes przełamuje czarną serię. Pierwsze zwycięstwo byłego pretendenta do pasa UFC od lat
Marlon Moraes przerwał fatalną passę siedmiu porażek z rzędu, odnosząc zwycięstwo na gali w Brazylii. To pierwsza wygrana byłego mistrza WSOF od grudnia 2019 roku.
Marlon Moraes, były mistrz organizacji WSOF i pretendent do tytułu kategorii koguciej UFC, w końcu zaznał smaku zwycięstwa. Brazylijczyk wystąpił w miniony weekend na gali regionalnej w swojej ojczyźnie, gdzie udało mu się przełamać jedną z najbardziej dotkliwych serii porażek w nowoczesnym MMA.
Przed tym pojedynkiem „Magic” znajdował się w fatalnym położeniu, notując siedem przegranych z rzędu. Co gorsza, każda z tych walk kończyła się dla niego przed czasem przez nokaut. Czarna seria rozpoczęła się w 2020 roku i obejmowała starcia z takimi zawodnikami jak Cory Sandhagen, Rob Font, Merab Dvalishvili oraz Song Yadong.
Ostatnie oficjalne zwycięstwo Moraesa datowano na grudzień 2019 roku, kiedy to po kontrowersyjnej decyzji sędziów pokonał legendę sportu, Jose Aldo. Od tamtej pory Brazylijczyk bezskutecznie szukał formy, biorąc udział w turnieju PFL oraz ogłaszając w międzyczasie krótkotrwałą sportową emeryturę.
- Ostatnia wygrana przed przełamaniem: Grudzień 2019 (vs Jose Aldo)
- Bilans w trakcie czarnej serii: 0-7 (7 KO/TKO)
- Lokalizacja powrotu: Brazylia
Choć zwycięstwo na lokalnym rynku w Brazylii nie przywróci go natychmiast do czołówki światowych rankingów, jest to niezwykle ważny moment dla psychiki zawodnika, który przez lata uchodził za jednego z najgroźniejszych „katów” w wadze do 61 kg.
Rift godzinę temu
Dzięki za info.