Sean Strickland ponownie wywraca rankingi Pound-for-Pound po zwycięstwie nad Khamzatem Chimaevem na UFC 328
Sean Strickland sprawił kolejną sensację, pokonując Khamzata Chimaieva na UFC 328 i po raz kolejny kompletnie dezorganizując rankingi Pound-for-Pound. Dziennikarze i eksperci znów muszą przetasować swoje zestawienia.
Sean Strickland po raz kolejny udowodnił, że rankingi w mieszanych sztukach walki są często jedynie teoretyczną układanką. Na gali UFC 328 niespodziewanie pokonał Khamzata Chimaieva, co wywołało lawinę komentarzy i zmusiło redakcję MMA Fighting do gruntownej rewizji zestawienia Pound-for-Pound.
„Słuchajcie, wiem, że rankingi są głupie. Zwłaszcza te Pound-for-Pound, które w większości są teoretyczne i często opierają się na niejasnych kryteriach, w zależności od tego, kogo zapytacie. Ale ja je lubię. Fajnie się je rozkłada na części pierwsze” – skomentował sam Strickland, nawiązując do swojego zwycięstwa.
Walka na UFC 328 była kolejnym rozdziałem w nieprzewidywalnej karierze Amerykanina, który już wcześniej szokował świat MMA, odbierając pas mistrzowski Israelowi Adesanyi. Tym razem pokonał niepokonanego wcześniej w UFC Chimaieva, udowadniając, że w wadze średniej nie można go skreślać.
Eksperci podkreślają, że triumf Stricklanda nad tak wymagającym rywalem jak Chimaev, który słynął z agresywnego stylu i dominacji w parterze, podważa dotychczasowy porządek w dywizji. Zwycięstwo to ponownie otwiera dyskusję o tym, jak formułować rankingi i czy w ogóle mają one sens w obliczu ciągłych sensacji.
Shadowmint 11 dni temu
Dzięki za info.