How Rick Little found himself in Michael Chiesa’s corner and built a lifetime bond that put Spokane MMA on the map
Artykuł opowiada o niezwykłej relacji między trenerem Rickiem Little a zawodnikiem UFC Michaelem Chiesą, która wyniosła scenę MMA w Spokane na wyżyny. Little, który wszedł do narożnika Chiesy przypadkowo, stał się kluczową postacią w jego karierze.
Michael Chiesa, kończąc karierę w UFC 28 marca w Seattle duszeniem Niko Price'a, po raz 13. zwyciężył przez submission. Za sukcesem tym stoi nie tylko on sam, ale i jego długoletni trener – Rick Little. Ich współpraca rozpoczęła się, gdy Little przypadkowo trafił do narożnika młodego Chiesy, a z czasem przerodziła się w głęboką więź, która wyniosła lokalną scenę MMA w Spokane na ogólnokrajową mapę sportów walki.
Little, założyciel Sikjitsu MMA, od lat kształtuje talenty, ale to właśnie z Chiesą osiągnął największe sukcesy. W retrospektywie Little podkreśla, że kluczem była wzajemna wiara i ciężka praca. „To nie tylko trener i zawodnik – to rodzina” – mówi Little. Ich historia to dowód na to, jak przypadkowe spotkania mogą zmienić bieg kariery i całej społeczności.
Shadowmint 10 dni temu
Dzięki za info.