Czy Netflix i MVP mogą konkurować z UFC?
Netflix i Most Valuable Promotions wkraczają do MMA, promując walkę Rondy Rousey z Giną Carano. Analitycy zastanawiają się, czy taka koprodukcja jest w stanie zagrozić dominacji UFC na rynku.
Ogłoszenie współpracy Netflixa z Most Valuable Promotions (MVP) przy promocji weekendowej walki Rondy Rousey z Giną Carano wstrząsnęło światem MMA. To pierwszy tak duży projekt streamingowego giganta w formule mieszanych sztuk walki, który od razu budzi pytania o realne szanse konkurowania z UFC.
Walka Rousey vs Carano, choć ma charakter freak fightowy (obie panie to ikony przeszłości, a nie aktywne zawodniczki), przyciąga ogromną uwagę mediów. Eksperci zwracają uwagę, że Netflix ma budżet i zasięg, by wypromować nawet pojedyncze wydarzenia, ale systematyczne budowanie ligi i stabilnej bazy fanów to zupełnie inna para kaloszy.
„UFC ma 30 lat przewagi, rozwiniętą infrastrukturę i lojalną publiczność. Netflix i MVP musiałyby zainwestować setki milionów dolarów i ściągnąć najlepsze nazwiska, by realnie zagrozić pozycji Dany White’a” – komentują branżowi analitycy.
Na razie projekt ogranicza się do jednej gali, ale spekuluje się, że jeśli wydarzenie okaże się sukcesem finansowym, Netflix może rozważyć cykliczne transmisje walk na żywo.
Shadowmint 2 miesiące temu
Dzięki za info.