Michael Irvin zmienia zdanie o MMA po obserwowaniu treningu Rondy Rousey
Michael Irvin, legendarny zawodnik NFL, przyznał, że po obejrzeniu treningu Rondy Rousey całkowicie zrezygnował z planów walki w MMA. 60-letni Hall of Famer stwierdził, że pomysł ten był „szalony” i już go nie rozważa.
Michael Irvin, były gwiazdor Dallas Cowboys i członek Pro Football Hall of Fame, jeszcze kilka lat temu deklarował chęć spróbowania sił w MMA. Teraz, w 2026 roku, stanowczo zmienia zdanie.
W rozmowie z TMZ Sports Irvin przyznał, że po obserwacji treningu Rondy Rousey – legendy UFC i pionierki kobiecego MMA – doszedł do wniosku, że walka w klatce to nie jest coś, czego chciałby doświadczyć. „Hell. No.” – odpowiedział krótko na pytanie, czy nadal marzy o debiucie w oktagonie.
60-letni Irvin podkreślił, że poziom wyszkolenia i intensywność, jaką zobaczył u Rousey, całkowicie go przekonały, iż to nie jest sport dla „amatorów w średnim wieku”. Legendarny wide receiver dodał, że woli pozostać fanem MMA niż ryzykować zdrowie w ringu.
Michael Irvin wielokrotnie w przeszłości łączył się z pomysłami na walki w MMA czy boksie, ale tym razem jego deklaracja brzmi ostatecznie.
Shadowmint 10 dni temu
Dzięki za info.