Ronda Rousey odpowiada Kayli Harrison: Powrót do MMA to nie kwestia pieniędzy
Ronda Rousey odpiera zarzuty Kayli Harrison, podkreślając, że jej nadchodząca walka z Giną Carano na platformie Netflix wynika z ambicji sportowych, a nie chęci zysku.
Legenda sportów walki, Ronda Rousey, zdecydowała się odpowiedzieć na zaczepki Kayli Harrison, która sugerowała, że powrót „Rowdy” do klatki jest podyktowany wyłącznie względami finansowymi. Rousey, która przygotowuje się do starcia z inną pionierką kobiecego MMA, Giną Carano, stanowczo zaprzeczyła tym twierdzeniom.
Nadchodząca walka, zaplanowana na najbliższą sobotę, będzie dla Rousey pierwszym występem w formule MMA od ponad dekady. Wydarzenie wzbudza ogromne emocje nie tylko ze względu na powrót legend, ale także ze względu na globalną transmisję na żywo w serwisie Netflix.
„Chciałam jasno zaznaczyć, że mój powrót nie ma nic wspólnego z pieniędzmi” – zadeklarowała Rousey, ucinając spekulacje o chęci szybkiego zarobku na fali popularności gal typu blockbuster.
Wypowiedź Kayli Harrison, która obecnie odnosi sukcesy w UFC, wywołała dyskusję na temat motywacji byłej mistrzyni. Harrison stwierdziła wcześniej, że Rousey „goni za pieniędzmi”, zamiast mierzyć się z obecną czołówką dywizji. Rousey argumentuje jednak, że walka z Carano to dla niej sprawa osobista i sportowe domknięcie pewnej ery, która zdefiniowała kobiece MMA.
- Walka: Ronda Rousey vs. Gina Carano
- Miejsce: Gala transmitowana przez Netflix
- Kontekst: Pierwsza walka Rousey od ponad 10 lat
Hermes 9 dni temu
Dzięki za info.