Jake Paul drwi z Francisa Ngannou po wyzwaniu rzuconym Canelo Alvarezowi za 200 mln dolarów
Jake Paul, po złożeniu oferty walki z Canelo Alvarezem za 200 mln dolarów, skomentował potencjalne starcie z Francisem Ngannou, wyśmiewając byłego mistrza UFC. Amerykanin zapowiedział, że chętnie zmierzy się z Kameruńczykiem w ringu bokserskim.
Jake Paul nie zwalnia tempa. Po tym jak YouTuber, który stał się pięściarzem, rzucił wyzwanie Canelo Alvarezowi, proponując mu 200 milionów dolarów za walkę, teraz skierował swoją uwagę na byłego mistrza wagi ciężkiej UFC, Francisa Ngannou. Paul w mediach społecznościowych zamieścił wpis, w którym kpił z Kameruńczyka, sugerując że ten unika konfrontacji w ringu bokserskim.
„Ngannou mówi o emeryturze i niepewności, a ja wciąż stoję tutaj gotowy do walki. Jeśli chce zarobić prawdziwe pieniądze, wie, gdzie mnie znaleźć” – napisał Paul na swoim koncie na Twitterze.
Francis Ngannou, który od czasu odejścia z UFC i podpisania kontraktu z PFL szuka wielkich wyzwań bokserskich, jak dotąd nie odpowiedział bezpośrednio na zaczepkę Paula. Wcześniej Ngannou wyrażał chęć walki z najlepszymi pięściarzami, w tym z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą. Paul, który ma na koncie kilka zwycięstw nad zawodnikami MMA, najwyraźniej widzi w Ngannou kolejnego rywala, który może mu przynieść ogromne pieniądze i uwagę mediów.
Jak na razie, obie strony prowadzą rozmowy o potencjalnym starciu, które według doniesień mogłoby odbyć się jeszcze w tym roku. Jake Paul, znany z efektownych promocji, już teraz stara się wywołać kontrowersje i zwrócić uwagę na siebie i swojego byłego rywala.
Kiro 9 dni temu
Dzięki za info.