Przejdź do treści głównej

„Muszę to zrobić”. Arman Tsarukyan wyjaśnia, dlaczego bycie rezerwowym na gali UFC White House „ssie”

„Muszę to zrobić”. Arman Tsarukyan wyjaśnia, dlaczego bycie rezerwowym na gali UFC White House „ssie”

Arman Tsarukyan, choć zgodził się być rezerwowym na galę UFC White House, nie jest z tego zadowolony. Zawodnik wyjaśnia, że rola backupu jest frustrująca, ale traktuje ją jako konieczność.


Arman Tsarukyan, jeden z najbardziej aktywnych zawodników MMA w tym roku, mimo że ostatni raz walczył w UFC w listopadzie, zgodził się pełnić rolę rezerwowego na główne wydarzenie gali UFC White House. W rozmowie z mediami przyznał, że sytuacja ta jest daleka od ideału.

Muszę to zrobić, ale to ssie – powiedział Tsarukyan. – Bycie rezerwowym oznacza, że trenujesz, robisz wagę, a potem siedzisz i czekasz, czy ktoś wypadnie. To nie jest komfortowe, ale rozumiem, że taka jest rola w tym biznesie.

Tsarukyan podkreślił, że mimo frustracji traktuje tę misję profesjonalnie. – Jestem zawodowcem. Jeśli ktoś zrezygnuje, wejdę do oktagonu i zrobię swoje – dodał.

Armen nie kryje, że wolałby być ogłoszony jako główny uczestnik walki wieczoru, ale akceptuje decyzję organizacji. Jego ostatni pojedynek miał miejsce w listopadzie 2024 roku, kiedy to pokonał Beneila Darisha na punkty.

Kiro 3 miesiące temu

Komentarze 0

Brak komentarzy. Zostaw pierwszy wpis!
0/1000