Ronda Rousey triumfalnie wraca do MMA i błyskawicznie poddaje Ginę Carano
Ronda Rousey po niemal dekadzie przerwy wróciła do oktagonu, błyskawicznie poddając Ginę Carano dźwignią na łokieć. Walka odbyła się w Kalifornii i zakończyła się w kilka sekund od rozpoczęcia pierwszej rundy.
Ronda Rousey, jedna z największych gwiazd w historii MMA, powróciła do rywalizacji po prawie dziesięciu latach przerwy. Podczas gali w Kalifornii zmierzyła się z Giną Carano i zakończyła pojedynek w kilka sekund, zakładając swoją popisową dźwignię na staw łokciowy – armbar.
Powrót legendy
Walka, która od dawna budziła ogromne emocje wśród fanów sportów walki, okazała się niezwykle krótka. Rousey natychmiast po gongu ruszyła do przodu, obaliła rywalkę i w mgnieniu oka założyła technikę, która przyniosła jej sławę w UFC. Carano nie miała żadnych szans na obronę i musiała odklepać.
„To dla mnie więcej niż zwycięstwo. To zamknięcie pewnego rozdziału i pokazanie, że wciąż to potrafię. Wróciłam dla fanów i dla siebie” – powiedziała Rousey po walce.
Gala przyciągnęła uwagę mediów na całym świecie, a moment poddania stał się jednym z najgorętszych tematów w social mediach. Na Instagramie Rousey opublikowała krótki komentarz: „Uścisk wraca do domu”.
Co dalej?
Nie wiadomo jeszcze, czy Rousey planuje kolejne walki, ale jej występ z pewnością otwiera drzwi do potencjalnych starć z innymi zawodniczkami. Fani spekulują już o ewentualnym rewanżu z Mieshą Tate lub o konfrontacji z obecną czołówką wagi koguciej.
Widowisko przyciągnęło również tłumy na Netfliksie, gdzie transmitowano wydarzenie. Transmisja online odnotowała rekordowe liczby widzów.
Hermes 8 dni temu
Dzięki za info.