Jake Paul oskarża Danę White'a o podkopywanie gali MVP i zapowiada powrót McGregora
Jake Paul skrytykował Danę White'a za ogłoszenie walki Conora McGregora w trakcie wydarzenia MVP z Rousey i Carano, nazywając to próbą sabotowania powrotu Francisa Ngannou. Paul zarzucił szefowi UFC brak bezpieczeństwa i pasożytowanie na medialnym zainteresowaniu.
Jake Paul nie pozostawił suchej nitki na Danie White'ie po tym, jak CEO UFC wykorzystał galę MVP z udziałem Rondy Rousey i Giny Carano do ogłoszenia kolejnej walki Conora McGregora. Podczas konferencji prasowej po wydarzeniu, współzałożyciel MVP, Nakisa Bidarian, zasugerował, że decyzja White'a o ujawnieniu daty powrotu McGregora w trakcie transmisji na Netfliksie była celowym działaniem mającym na celu odwrócenie uwagi od głównego wydarzenia.
Paul, znany z bezpośrednich wypowiedzi, nazwał White'a „niepewnym siebie” i oskarżył go o pasożytowanie na sukcesie gali MVP. „To oczywiste, że Dana czuje się zagrożony. Zamiast cieszyć się z wielkiego wieczoru dla sportów walki, musiał wtrącić swoją trąbkę. Próbuje ukraść show, bo boi się, że Francis Ngannou wróci do MMA i znowu będzie gwiazdą poza UFC” – powiedział Paul.
Kontrowersje wybuchły, gdy White ogłosił, że Conor McGregor zmierzy się z Michaelem Chandlerem na gali UFC w czerwcu, tuż po zakończeniu walki Rousey vs Carano. Zdaniem Bidariana, timing nie był przypadkowy: „Dana chciał zepsuć moment, w którym Francis po raz pierwszy od lat pojawił się w klatce. To małostkowe i żałosne”.
Paul dodał, że choć szanuje McGregora jako zawodnika, to działania White'a są szkodliwe dla całego środowiska MMA. „Jeśli Dana myśli, że tym ogłoszeniem przyćmi powrót Ngannou, to się myli. Francis to wojownik, który zbudował swoją markę bez pomocy UFC, a teraz wraca silniejszy”.
Shadowmint 8 dni temu
Dzięki za info.