Ronda Rousey błyskawicznie kończy Ginę Carano w 17 sekund w powrocie do MMA
Ronda Rousey w swoim pierwszym pojedynku po długiej przerwie pokonała Ginę Carano duszeniem armbar w zaledwie 17 sekund. Walka była częścią gali powrotnej obu zawodniczek.
Ronda Rousey powróciła do oktagonu i nie pozostawiła złudzeń – w sobotnią noc znokautowała Ginę Carano duszeniem armbar już po 17 sekundach walki. Było to pierwsze starcie obu zawodniczek od lat, a dla 39-letniej Rousey był to emocjonujący powrót do sportu, w którym niegdyś dominowała.
Była mistrzyni UFC, znana z brutalnej siły i błyskawicznych kończeń, od razu ruszyła do ataku. Carano, która na co dzień zajmuje się aktorstwem i polityką, próbowała się bronić, ale nie miała szans z techniką i agresją Rousey.
„Nie chciałam jej naprawdę skrzywdzić” – powiedziała Rousey po walce. „Ale w klatce jestem inną osobą. To instynkt.”
Carano, która w przeszłości walczyła m.in. w Strikeforce, nie walczyła w MMA od 2009 roku. Mimo porażki zebrała oklaski od publiczności za odwagę.
Powrót Rousey odbił się szerokim echem w świecie sportów walki. Choć nie wiadomo, czy będzie kontynuować karierę, ten występ udowodnił, że wciąż ma w sobie ogień mistrzyni.
Skylint
7 dni temu
Dzięki za info.