Mike Perry zatrzymuje powrót Nate'a Diaza do MMA. Krwawa walka przerwana decyzją lekarza
Mike Perry pokonał Nate'a Diaza przez techniczny nokaut na gali MVP i Netflix. Diaz nie wyszedł do trzeciej rundy z powodu rozcięcia łuku brwiowego uniemożliwiającego widzenie.
Debiut Most Valuable Promotions (MVP) i Netflixa w świecie mieszanych sztuk walki (MMA) przyniósł widowisko, które przejdzie do historii. W walce wieczoru gali, Mike Perry zatrzymał długo wyczekiwany powrót Nate'a Diaza do MMA, zwyciężając przez techniczny nokaut.
Decyzja o przerwaniu pojedynku zapadła przed trzecią rundą. Diaz, który przez dwa starcia znajdował się pod presją rywala i notował poważne rozcięcie łuku brwiowego, nie był w stanie kontynuować walki. Sam zawodnik przyznał po walce: „Nie mogłem nic widzieć. Krew całkowicie zalała mi oczy”.
Perry, znany ze swojego agresywnego stylu i bokserskiego zaplecza, od początku narzucał tempo. Diaz próbował odpowiedzieć brutalnością, ale to Perry częściej trafiał i finalnie zmusił lekarzy do interwencji. Dla Diaza była to pierwsza walka w MMA od czasu pojedynku z Jorge Masvidalem w 2022 roku. Dla Perry'ego – kolejne potwierdzenie, że po przejściu do MMA z boksu jest w stanie rywalizować z najlepszymi.
Gala MVP i Netflixa, choć naznaczona kontrowersjami dotyczącymi zbyt wczesnego przerwania zdaniem części fanów, dostarczyła emocji i pokazała, że MMA w wykonaniu gwiazd wciąż przyciąga ogromną uwagę.
Shadowmint 7 dni temu
Dzięki za info.