Philipe Lins reaguje na brutalny nokaut z rąk Francisa Ngannou
Philipe Lins skomentował swoją dotkliwą porażkę przez nokaut w starciu z Francisem Ngannou na gali MVP MMA. Brazylijczyk przyznał, że rywal był tego wieczoru nie do zatrzymania.
Brazylijski zawodnik wagi ciężkiej, Philipe Lins, zabrał głos po dotkliwej porażce, jakiej doznał podczas gali MVP MMA: Rousey vs. Carano. Lins zmierzył się z Francisem Ngannou i zgodnie z przewidywaniami bukmacherów, nie był w stanie przeciwstawić się potężnej sile Kameruńczyka.
Lins wchodził do klatki jako ogromny underdog i od pierwszych sekund walki widać było znaczącą przewagę fizyczną Ngannou. Walka zakończyła się brutalnym nokautem, po którym Brazylijczyk potrzebował chwili, aby dojść do siebie. Mimo bolesnej przegranej, zawodnik podszedł do sytuacji z pokorą.
„To nie był mój wieczór. Francis pokazał, dlaczego jest uważany za jednego z najgroźniejszych ludzi na planecie. Dziękuję moim fanom za wsparcie, wrócę do treningów i wyciągnę z tego lekcję” – przekazał Lins w mediach społecznościowych.
Dla Francisa Ngannou zwycięstwo to kolejny dowód na jego dominację w kategorii ciężkiej, natomiast Lins będzie musiał teraz odpocząć i przemyśleć swoje dalsze kroki w profesjonalnym MMA. Gala MVP MMA, której main eventem jest starcie Rousey z Carano, przyciąga ogromną uwagę mediów sportowych na całym świecie.
Rift 7 dni temu
Dzięki za info.