Dana White porównuje MMA do CTE: brutalna prawda o bezpieczeństwie w sporcie
CEO UFC Dana White ponownie podkreśla zagrożenia związane z uprawianiem MMA, wskazując na nieodłączne ryzyko urazów mózgu i CTE. White odniósł się również do swoich doświadczeń z boksu, przestrzegając przed lekceważeniem konsekwencji zdrowotnych w sportach walki.
Mimo że UFC to finansowa potęga, jej CEO Dana White wciąż trzyma się dwóch filarów, które – na pierwszy rzut oka – definiują, dlaczego MMA musi być traktowane z ogromną ostrożnością: zdrowia i bezpieczeństwa. Powtarzane przez White’a od lat zdanie: „Nigdy nie było...”, ponownie wybrzmiało w kontekście badań nad CTE (przewlekłą encefalopatią pourazową), która nęka wielu byłych zawodników sportów walki.
White, który ma krótkie doświadczenie w boksie, wciąż pamięta o niebezpieczeństwach związanych z rywalizacją w sportach kontaktowych. W ostatniej wypowiedzi dla mediów podkreślił, że każdy cios zadany w walce może mieć długofalowe konsekwencje, a organizacje takie jak UFC muszą stale pracować nad minimalizacją ryzyka.
„Sporty walki są brutalne i nie ma co udawać, że jest inaczej. Każdy, kto wchodzi do klatki lub ringu, musi zdawać sobie sprawę z potencjalnych szkód, w tym CTE. Moim zadaniem jest robić wszystko, aby zawodnicy byli tak bezpieczni, jak to tylko możliwe, ale nie da się wyeliminować ryzyka w 100%” – powiedział White.
CEO UFC odniósł się także do porównania MMA z boksem, zaznaczając, że choć w obu dyscyplinach dochodzi do uderzeń w głowę, to w MMA większą rolę odgrywają techniki zapaśnicze i parterowe, które mogą zmniejszać liczbę silnych ciosów w głowę w trakcie walki. Mimo to, jak dodał, żaden sport walki nie jest wolny od ryzyka rozwoju CTE.
Hermes 6 dni temu
Dzięki za info.