Max Holloway ostrzega przed lekceważeniem Conora McGregora: "Wciąż jest groźny"
Max Holloway zmierzy się z Conorem McGregorem na gali UFC 329, która odbędzie się 11 lipca. Hawajczyk podkreśla, że mimo długiej przerwy, Irlandczyk wciąż stanowi realne zagrożenie w oktagonie.
Podczas ostatniej transmisji MVP MMA na platformie Netflix, szef UFC Dana White oficjalnie potwierdził powrót największej gwiazdy światowego MMA. Conor McGregor skrzyżuje rękawice z Maxem Hollowayem już 11 lipca na gali UFC 329.
Holloway, który w swojej ostatniej walce spektakularnie znokautował Justina Gaethje, zdobywając pas BMF, podchodzi do tego zestawienia z dużym szacunkiem. Choć wielu ekspertów wątpi w formę McGregora po skomplikowanej kontuzji nogi i długiej przerwie od startów, „Blessed” nie zamierza popełnić błędu lekceważenia przeciwnika.
„Conor McGregor to wciąż groźny zawodnik. Nie można zapominać o tym, co osiągnął w tym sporcie i jaką siłą dysponuje. Przygotowuję się na najlepszą możliwą wersję Conora” – przyznał Holloway.
Nadchodzące starcie będzie rewanżem za ich pierwszą walkę z sierpnia 2013 roku. Wówczas górą był Irlandczyk, który pokonał Hollowaya przez jednogłośną decyzję sędziów. Od tamtego momentu obaj zawodnicy sięgnęli po pasy mistrzowskie i ugruntowali swoją pozycję jako jedne z największych ikon w historii organizacji UFC.
Rift 2 dni temu
Dzięki za info.