Shocking twist: TJ Dillashaw backs Khamzat Chimaev’s coach and turns the narrative on title defeat
TJ Dillashaw uważa, że winę za pierwszą porażkę Khamzata Chimaeva w UFC ponosi jego zespół, a nie sam zawodnik. Były mistrz staje w obronie trenera Chimaeva, krytykując strategię na walkę o pas wagi średniej.
TJ Dillashaw nie zgadza się z tym, kto obwiniany jest za pierwszą porażkę Khamzata Chimaeva w MMA. Były mistrz UFC dwóch kategorii wagowych zabrał głos w sprawie walki o pas wagi średniej, którą Chimaev przegrał na początku tego miesiąca w Newark.
Zdaniem Dillashawa, odpowiedzialność za porażkę ponosi zespół szkoleniowy, a nie sam zawodnik. „To nie wina Chimaeva, że przegrał. To wina jego narożnika” – stwierdził w wywiadzie dla jednego z podcastów. Dillashaw skrytykował przede wszystkim strategię obraną na to starcie, sugerując, że trenerzy nie przygotowali odpowiedniego planu na rywala.
Chimaev, który do tej walki przystępował jako niepokonany, stracił pozycję lidera dywizji średniej. Dillashaw, znany ze swoich doświadczeń w walce z czołówką UFC, podkreślił, że takie sytuacje często wynikają z błędów poza klatką. „Zawodnik daje z siebie wszystko, ale jeśli narożnik nie czyta walki i nie dostosowuje taktyki, to porażka jest kwestią czasu” – dodał.
Wypowiedź Dillashawa wywołała dyskusję w środowisku MMA, gdzie podzielono się opiniami na temat roli trenerów w sukcesach i porażkach zawodników. Były mistrz nie wskazał jednak, czy sam planuje powrót do oktagonu, koncentrując się na analizie walki Chimaeva.
Kiro 2 dni temu
Dzięki za info.