Awantura za kulisami gali Usyk-Rico: Trener Brian McIntyre kwestionuje owijki Franka Sancheza
Brian „BoMac” McIntyre wywołał konfrontację w szatni Franka Sancheza, oskarżając jego zespół o nieregulaminowe bandażowanie dłoni przed walką z Richardem Torrezem Jr.
Atmosfera przed walką Richarda Torreza Jr. z Frankiem Sanchezem zgęstniała jeszcze przed wyjściem zawodników do ringu. Znany trener Brian „BoMac” McIntyre, szkoleniowiec m.in. Terence'a Crawforda, wywołał głośną konfrontację za kulisami gali, na której walką wieczoru jest starcie Usyka z Verhoevenem.
McIntyre, który przygotowuje Torreza Jr. do tego starcia, zgłosił poważne zastrzeżenia co do sposobu, w jaki zespół Sancheza przygotował owijki na dłonie swojego zawodnika. Zdaniem legendarnego trenera, bandaże zostały nałożone w sposób nieregulaminowy, co mogło wpłynąć na bezpieczeństwo walki i nieuczciwie zwiększyć siłę uderzenia.
- Incydent wydarzył się podczas rutynowej kontroli w szatniach przed wyjściem do ringu.
- McIntyre domagał się natychmiastowej interwencji oficjeli i ponownego bandażowania dłoni Kubańczyka.
- Spór dotyczył głównie rozmieszczenia taśmy usztywniającej i ilości gazy w okolicach kostek.
„Nie pozwolę na żadne triki. Zasady są po to, by ich przestrzegać, zwłaszcza na takim poziomie. Chodzi o bezpieczeństwo mojego zawodnika” – argumentował McIntyre podczas ostrej wymiany zdań.
Ostatecznie, po interwencji przedstawicieli komisji sportowej, obóz Sancheza musiał poprawić owijki zgodnie z wytycznymi. Richard Torrez Jr. i Frank Sanchez mogli ostatecznie przystąpić do pojedynku w atmosferze ogromnego napięcia.
Shadowmint wczoraj
Dzięki za info.