Kontrowersyjny debiut Joe Schillinga w PFL: Weteran poddał walkę po 37 sekundach
Joe Schilling niespodziewanie przerwał swoją walkę debiutancką w PFL przeciwko Donegiemu Abenie po zaledwie 37 sekundach, skarżąc się na zderzenie głowami.
Debiut Joe Schillinga w organizacji PFL zakończył się w atmosferze skandalu i niedowierzania. 42-letni weteran sportów walki zmierzył się z Donegiem Abeną podczas gali PFL Brussels w stolicy Belgii, jednak pojedynek trwał zaledwie 37 sekund.
W początkowej fazie starcia doszło do incydentu, który Schilling zinterpretował jako przypadkowe zderzenie głowami. Amerykanin natychmiast przestał walczyć, odwrócił się plecami do rywala i zaczął wykrzykiwać w stronę sędziego: „stop the fight” (przerwij walkę). Zawodnik sugerował, że uraz uniemożliwia mu kontynuowanie rywalizacji.
Sędzia nie widział jednak przesłanek do ogłoszenia faulu, który skutkowałby przerwaniem technicznym, a zachowanie Schillinga potraktowano jako rezygnację z walki.
Oficjalnym wynikiem starcia zostało zwycięstwo Donegi Abeny przez techniczny nokaut (TKO). Dla Schillinga, znanego z występów w Bellatorze i GLORY, powrót do klatki po dłuższej przerwie okazał się wyjątkowo pechowy i wzbudził sporo kontrowersji wśród komentatorów, którzy kwestionowali postawę weterana w obliczu trudnej sytuacji w klatce.
- Gala: PFL Brussels
- Wynik: Donegi Abena pok. Joe Schillinga przez TKO, runda 1
- Czas: 0:37
Skylint
wczoraj
Dzięki za info.