Anthony Joshua i Canelo Alvarez podzieleni po przerwaniu walki Usyk vs. Verhoeven
Ołeksandr Usyk pokonał Rico Verhoevena przez TKO w 11. rundzie walki o pas WBC, co wywołało gorącą debatę wśród bokserskich ekspertów. Anthony Joshua uznał przerwanie za przedwczesne, natomiast Canelo Alvarez broni decyzji sędziego.
Świat boksu został podzielony po kontrowersyjnym zakończeniu walki o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej, w której Oleksandr Usyk pokonał Rico Verhoevena. Pojedynek, który odbył się w widowiskowej scenerii u stóp piramid w Gizie, zakończył się technicznym nokautem w 11. rundzie.
Mimo że Usyk przetrwał kryzys w początkowych fazach starcia, ostatecznie zdominował zmęczonego Holendra. Decyzja sędziego o przerwaniu walki spotkała się jednak z mieszanym odbiorem wśród największych gwiazd współczesnego boksu.
"Moim zdaniem przerwanie było przedwczesne. Rico wciąż był w grze i zasługiwał na szansę, by dokończyć tę rundę. W tak wielkich walkach należy pozwolić zawodnikom na pokazanie charakteru do końca" – stwierdził Anthony Joshua.
Zupełnie inne zdanie zaprezentował lider rankingów bez podziału na kategorie wagowe, Canelo Alvarez. Meksykanin uważa, że arbiter ringowy zachował się profesjonalnie:
- Usyk trafiał coraz czystszymi i mocniejszymi seriami w 11. rundzie.
- Verhoeven przestał aktywnie odpowiadać na ataki mistrza.
- Sędzia podjął słuszną decyzję, chroniąc zdrowie Holendra przed niepotrzebnymi obrażeniami.
Zwycięstwo Usyka ugruntowuje jego pozycję jako absolutnego dominatora wagi ciężkiej. Z kolei Rico Verhoeven, mimo porażki w swoim wielkim bokserskim debiucie na tym poziomie, zyskał szacunek kibiców, stawiając Ukraińcowi niezwykle twarde warunki przez większość walki.
Rift 18 godzin temu
Dzięki za info.