Sean Strickland uderza w NFL podczas debiutu Johnny’ego Manziela w MMA
Sean Strickland ostro skrytykował ligę NFL, nazywając ją „miękką” i wskazując Maxxa Crosby'ego jako jedynego twardziela, podczas gali, na której debiutował Johnny Manziel.
Podczas gali Brand Risk 14 w Las Vegas doszło do niecodziennego debiutu – w klatce pojawił się były rozgrywający NFL, Johnny Manziel, który w swojej pierwszej walce pokonał influencera Boba Menery’ego. Wydarzenie to stało się jednak tłem dla kontrowersyjnych wypowiedzi obecnego na miejscu byłego mistrza UFC, Seana Stricklanda.
Strickland, znany z bezkompromisowego języka, wykorzystał okazję, by brutalnie ocenić standardy panujące w lidze futbolu amerykańskiego. Zdaniem zawodnika MMA, współczesne NFL stało się zbyt łagodne, a większość graczy nie dorównuje twardością zawodnikom sportów walki.
„NFL stało się miękkie. To banda gości, którzy ciągle narzekają. Jedynym wyjątkiem, jedynym prawdziwym twardzielem w tej lidze jest Maxx Crosby. Ten facet ma mentalność, którą szanuję” – stwierdził Strickland.
Maxx Crosby, gwiazda Las Vegas Raiders, który również był obecny na gali, od dawna jest kojarzony ze środowiskiem MMA. Crosby często wplata elementy sportów walki do swojego reżimu treningowego, co Strickland publicznie docenił, stawiając go w opozycji do reszty ligi.
Choć walka wieczoru z udziałem Manziela miała charakter freak fightowy, obecność takich postaci jak Strickland oraz dyskusja o przenikaniu się świata NFL i MMA przyciągnęła uwagę szerokiej opinii publicznej. Zwycięstwo Manziela nad Menerym zamknęło kartę walk, ale to słowa mistrza UFC o „miękkości” zawodowych futbolistów odbiły się najgłośniejszym echem w mediach społecznościowych.
Shadowmint 3 godziny temu
Dzięki za info.