Derrick Lewis przyznał, że nie widział żadnej walki Josha Hokita przed nokautem w Białym Domu
Derrick Lewis ujawnił, że przed walką z Joshem Hokitem na gali UFC w Białym Domu nie obejrzał żadnego pojedynku rywala. Przyznał, że kompletny brak rozpoznania przeciwnika mógł przyczynić się do jego porażki przez nokaut.
Derrick Lewis, weteran wagi ciężkiej UFC, przyznał po walce, że nie znał swojego rywala Josha Hokita przed ich starciem na specjalnej gali UFC w Białym Domu. W czwartej walce tego wydarzenia Lewis został znokautowany w pierwszej rundzie.
„Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem ani jednej jego walki. Wszedłem do oktagonu zielony jak trawa” – powiedział Lewis w wywiadzie po gali. „Myślałem, że to będzie łatwa przeprawa, ale Hokit pokazał klasę. Nie spodziewałem się takiej siły i szybkości” – dodał.
Hokit, były zapaśnik NCAA, zdominował starcie, wykorzystując swoją przewagę w zapasach i precyzyjnym ciosie. Lewis, znany z potężnych nokautów w swojej karierze, tym razem nie był w stanie odpowiedzieć na agresywny styl rywala.
Gala UFC w Białym Domu była wyjątkowym wydarzeniem, które odbyło się z udziałem prezydenta USA i innych dygnitarzy. Lewis podkreślił, że atmosfera i presja tego miejsca mogły wpłynąć na jego przygotowanie.
„Nie chcę szukać wymówek. To była moja wina, że nie odrobiłem pracy domowej. W MMA nie można lekceważyć żadnego przeciwnika” – skomentował były pretendent do pasa wagi ciężkiej.
Rift 26 dni temu
Dzięki za info.