Walka o dominację w irlandzkim boksie: bracia McKenna o rywalizacji i poświęceniu
Irlandzcy bokserzy, bracia Stephen i Aaron McKenna, zdradzają kulisy rodzinnej rywalizacji oraz poświęceń całej rodziny dla ich kariery. Treningi braci były tak zacięte, że musieli je tonować, by nie wnieść agresji na walki.
Jak to bywa między braćmi, irlandzcy pięściarze Stephen i Aaron McKenna nigdy nie przepuszczają okazji, by udowodnić swoją wyższość. W ringu ich sparingi były tak zacięte, że otoczenie musiało przekonywać ich do wyhamowania, by zachowali agresję na właściwe walki.
Obaj bracia, pochodzący z Monaghan, od początku kariery wspierają się nawzajem, ale nie ukrywają, że rywalizacja była kluczowym motorem napędowym. "Zawsze chcieliśmy być lepsi od siebie. To nas pchało do przodu" - mówi starszy z braci, Stephen. Aaron dodaje: "Nasze sparingi były piekielnie ciężkie. Mama czasem krzyczała, żebyśmy przestali, bo bała się, że sobie zrobimy krzywdę."
Kariera w boksie to dla całej rodziny McKenna ogromne poświęcenie. "Nasza rodzina zrobiła wszystko, byśmy mogli trenować i walczyć. Tata pracował po godzinach, mama rezygnowała z własnych planów. To było 'frowned upon' w wielu kręgach, ale oni zawsze nas wspierali" - podkreśla Stephen.
Aaron, który obecnie notuje świetną passę w wadze średniej, przyznaje, że bycie bokserem to nie tylko walka, ale i ciągła presja. "Ludzie myślą, że tylko wchodzisz do ringu i walczysz. Ale to ciągłe diety, treningi, rozłąka z rodziną. Każdy z nas poświęcił normalne życie dla tego sportu" - mówi.
Bracia McKenna to jedne z największych nadziei irlandzkiego boksu. Ich historia to dowód na to, że rodzinne wsparcie i rywalizacja mogą iść w parze, prowadząc na szczyt.
Shadowmint 2 godziny temu
Dzięki za info.