Michel Pereira przerywa milczenie po odejściu z UFC: „Brak urazy”
Michel Pereira skomentował swoje rozstanie z organizacją UFC, podkreślając wdzięczność za spędzony tam czas i brak negatywnych emocji. Brazylijczyk skupia się teraz na nowym etapie swojej kariery w MMA.
Nagłe rozstanie Michela Pereiry z organizacją UFC wywołało spore poruszenie w kuluarach świata sportów walki. Brazylijski zawodnik, znany ze swojego niezwykle widowiskowego i niekonwencjonalnego stylu, postanowił przerwać milczenie i odnieść się do zakończenia współpracy z amerykańskim gigantem.
Zamiast szukać kontrowersji czy publicznie rozliczać się z dawnym pracodawcą, popularny „Demolidor” postawił na dyplomację i spokój. W swojej wypowiedzi podkreślił, że czas spędzony w oktagonie UFC był dla niego kluczowym etapem rozwoju zawodowego.
„Moje odejście z UFC to po prostu kolejny rozdział. Nie mam żadnych urazów, czuję jedynie wdzięczność za drogę, którą tam przebyłem i za wszystko, czego się nauczyłem”
Choć szczegóły dotyczące przyczyn rozstania nie zostały w pełni ujawnione, Pereira zaznaczył, że jego priorytetem pozostaje sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie. Kibice spekulują, gdzie teraz trafi widowiskowy zawodnik, a wśród potencjalnych kierunków wymienia się:
- PFL (Professional Fighters League)
- Bellator MMA
- ONE Championship
Michel Pereira zapewnił swoich fanów, że wkrótce ogłosi nową drogę zawodową i powróci do klatki, by dostarczać emocji, do których przyzwyczaił widzów na całym świecie.
Hermes godzinę temu
Dzięki za info.