Ronda Rousey prowokuje Holly Holm i komentuje temat potencjalnego rewanżu
Ronda Rousey, po udanym powrocie do startów i wygranej nad Giną Carano, w ostrych słowach odniosła się do swojej dawnej rywalki Holly Holm. Była mistrzyni UFC zbagatelizowała osiągnięcia zawodniczki, która jako pierwsza odebrała jej pas.
Minęło 11 lat od jednej z największych niespodzianek w historii MMA, kiedy Holly Holm zszokowała świat, nokautując niepokonaną wówczas mistrzynię UFC, Rondę Rousey. Po niedawnym, głośnym powrocie „Rowdy” do klatki i jej pierwszym zwycięstwie od tamtej bolesnej porażki, temat rewanżu ponownie wrócił na usta kibiców.
Rousey, zapytana o możliwość ponownego skrzyżowania rękawic z Holm, odpowiedziała w swoim charakterystycznym, bezkompromisowym stylu. Amerykanka zdaje się nie być zainteresowana powrotem do przeszłości, sugerując, że jej dawna pogromczyni wciąż bazuje wyłącznie na sukcesie sprzed dekady.
„Holly miała swój moment, jeden jedyny moment chwały w Melbourne. Cieszę się, że mogłam jej go podarować, ale ja poszłam naprzód. Ona wciąż żyje tą jedną walką, podczas gdy ja buduję coś nowego” – stwierdziła Rousey.
Obecnie obie zawodniczki znajdują się w zupełnie innych punktach kariery. Holly Holm wciąż aktywnie rywalizuje w oktagonie UFC, podczas gdy Rousey postawiła na wielkie wydarzenia medialne, czego dowodem była jej niedawna walka z Giną Carano na platformie Netflix. Starcie to przyciągnęło przed ekrany 17 milionów widzów, co potwierdza, że Rousey wciąż jest jedną z największych gwiazd sportów walki, niezależnie od organizacji.
Skylint
2 dni temu
Dzięki za info.