Holly Holm zdradza swoje prawdziwe odczucia po błyskawicznym zwycięstwie Rondy Rousey i jej szybkiej emeryturze
Holly Holm skomentowała nagły powrót Rondy Rousey do MMA i spektakularne zwycięstwo w 17 sekund, które zapoczątkowało jej szybkie zakończenie kariery. Była mistrzyni UFC zdradziła, co czuła, gdy jej największa rywalka wróciła i odeszła w błyskawicznym tempie.
Holly Holm po raz pierwszy otwarcie mówi o reakcji na błyskawiczny powrót Rondy Rousey do MMA w 2018 roku. Rousey, która w 2015 roku straciła pas mistrzowski po sensacyjnym nokaucie z rąk Holm na UFC 193, wróciła po dwóch latach przerwy, by zmierzyć się z Amandą Nunes na UFC 207.
Walka zakończyła się w zaledwie 17 sekund – Nunes znokautowała Rousey, a ta po tej porażce ogłosiła zakończenie kariery. Holm w wywiadzie przyznała:
„Wiedziałam, że Ronda wracała po ciężkiej porażce. Każdy, kto przeżył taki cios, musi zmierzyć się z presją. Widok tego, jak szybko to się skończyło, był dla mnie zaskakujący. Szanuję jej odwagę, że w ogóle wróciła.”
Holm podkreśliła, że choć ich rywalizacja była zaciekła, to nie czuła satysfakcji z klęski Rousey. Dodała także, że szybkie zakończenie kariery Rousey było dla niej smutne, biorąc pod uwagę, jak dominowała wcześniej w dywizji koguciej.
Skylint
2 dni temu
Dzięki za info.