Cain Velasquez nie wyklucza powrotu do MMA 7 lat po walce z Ngannou
Były mistrz UFC w wadze ciężkiej Cain Velasquez zdradził, że nie zamyka się całkowicie na możliwość powrotu do oktagonu, mimo że ostatnią walkę stoczył w 2019 roku przeciwko Francisowi Ngannou.
Cain Velasquez, legenda wagi ciężkiej UFC, w wywiadzie przyznał, że nie wyklucza całkowicie powrotu do mieszanych sztuk walki. 37-letni Amerykanin nie walczył od 2019 roku, kiedy to przegrał przez nokaut z Francisem Ngannou podczas UFC on ESPN 1. Była to jego ostatnia walka w organizacji.
Velasquez, który trzykrotnie sięgał po pas mistrzowski UFC, zmagał się w ostatnich latach z licznymi kontuzjami oraz problemami prawnymi związanymi z oskarżeniami o próbę zabójstwa (sprawa została później umorzona). Mimo to były czempion nie mówi definitywnego 'nie' kolejnej walce.
„Nie powiem, że to niemożliwe. Czuję się dobrze, trenuję, ale nie robię tego, żeby wrócić za wszelką cenę. Jeśli pojawi się odpowiednia okazja, rozważę ją” – powiedział Velasquez.
Jego ostatni występ w oktagonie zakończył się w pierwszej rundzie, gdy Ngannou posłał go na deski potężnym prawym sierpowym. Od tego czasu Velasquez skupił się na życiu rodzinnym i treningach zapaśniczych. Fani MMA z niecierpliwością czekają na ewentualny comeback jednego z największych ciężkich w historii sportu.
Hermes 2 dni temu
Dzięki za info.